Każda historia, każda epoka od czegoś się zaczęła, wszystko co żyje, jest na tym świecie skądś się wzięło i ma swój określony początek. Długo zastanawiałam się co mogę nazwać początkiem historii, którą pragnę opowiedzieć. Wbrew pozorom nie było to poznanie Ciebie, lecz moment w którym popatrzyłam w te tajemnicze zielone oczy. Coś na kształt drugiego poznania, mimo, że Cię znałam, dopiero wtedy zacząłeś istnieć dla mojego serca. Nie istniało nic poza nami. Hałas ucichł, ludzie zniknęli, byłeś tylko Ty, ja i to dziwne uczucie... Jakby ktoś połączył nas niewidzialną nicią i stworzył magiczną więź której nie da się zerwać niczym przyziemnym. Tak właśnie się wszystko zaczęło, jedno spojrzenie, kilka sekund, miliony uczuć. Jeden moment, który w następstwie wywrócił całe moje życie i wszystko co dotychczas o nim wiedziałam. Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby nie było by was w danym miejscu w danym czasie? Do dziś zastanawiam się jak wtedy wyglądałoby moje życie, i czy on o Tym wiedział. Jeśli tak, czemu zdecydował się zostać. W głowie pojawia się setki pytań na które nie znam odpowiedzi, ale jedno wiem na pewno. Nawet gdybym mogła, nie zmieniłabym w przeszłości ani sekundy, by tylko móc go spotkać i poznać świat zwany "Światem Cieni".